avatar_19263 iso2000


2016-09-27 12:34:18
"W malinowym chrusciaku" Bardzo symboliczne, kierujace sie subtelnoscią, skrytoscią, wrazliwoscią, niezwykloscią, ucieczką od rzeczywistosci. Jednak w tym kadrze tego miestety nie widze. Stylizacja w tym kadrze jest ciezka ( dlugie czarne aksamitne rekawiczki, boa z pior, sukienka, plachta materialu na stole) przytlaczajaca wrecz. Mimika modelki nie przekonuje i nie przekazuje zawartego w tytule przekazu gdzie idea przednia jest szczescie zakochanych gdzie ich milosc jest nadzwyczaj silna, delikatna Brakuje mi tu strasznie tej intymnosci, lekkosci, wrazliwosci. (Ten zielony "obloczek", ktory mial symbolizowac, jak mniemam, kraine wiecznej szczesliwosci, raju, przez nietrafne dobranie stylizacji, nie do konca zgrywa sie z caloscia. W tym przypadku tytul przygniótł prace zamiast ja wzniesc ponad przecietnosc. Dlatego wlasnie zaglosowalam na nie. Modelka bardzo urodziwa, piekna idea. reszta j/w.


2016-09-15 13:36:01
"Powrot do natury" Pieknie pokazana, mloda, sliczna kobieta, ktora na codzien odpiwiedzialna, dzialajaca na 110%, biegajaca probujac "ogarnac" wymogi dnia codziennego. Odziana w ubranie godne jej spolecznego statusu, stanowiska w pracy, oczekiwan swiata zewnetrznego... Lecz gdy przychodzi wolny weekend .... Ucieka od wszystkiego co tylko przypomina jej codziennosc, jedzie daleko szukajac piekna i spokoju natury... zrzucajac odzienie wiezchnie "maske" codziennosci, staje sie choc na te chwile, ten jeden moment Sobą... bez spelniania niczyich oczekiwan. Wraca do korzeni jej istnienia. Subtelny i piekny akt z glebia. chapeau!!!


2016-07-12 16:02:50
tak jak obiecalam tak tez czynie( sie zastanawialam czy w formie komentarza to zrobic czy w formie analizy, sprobuje analizy i zobacze czy mi wyszlo) Dziecko, to co nam jest najdrozsze, postawione przez Autora zdjecia pod wielka, przeogromna/niekonczaca sie w oczach Dziecka , sciana kojazy mi sie jedynie z peletonem egzekucyjnym - w tym, przypadku - emocjonalnym peletonem egzekucyjnym, mowa ciala Dziecka - "H" w tym kadrze jest przerazajaca, niby sie usmiecha, bo osoba ktora ja tam postawila, to ta najukochansza i jedyna osoba, od ktorej nie powinno "H" spotkac zadne zagrozenie, jednak "H" sie boi jest oniesmielone, chce z tamtad odejsc lecz nie moze bo kazano mu tam tak stac... 1000 mysli przelatuje przez "H" mala glowke, dobre mysli, zle mysli, "H" jest bliski lez ale nie moze plakac bo przeciez bedzie mialo zrobione zdjecie, a do zdjecia sie zawsze trzeba usmiechac... ta mala istota zostawiona tam pod ta sciana... sama... Osobiscie jestem przeciwnikiem tego typu zdjec, bo nie powinno sie dziecka fotografowac w takich sytuacjach(czyt: zmuszac do takich sytuacji) , tak samo jak sie nie powinno robic zdjec dziecku choremu, w momentach jego slabosci, to zle wplywa na psychike dziecka, maluch chce jak naj szybciej zapomniec te chwile i nie byc o tych chwilach przypominany w formie slownej: "a pamietasz jakie glupstwa robiles...", w formie wizualnej za pomoca zdjec filmow itd, maluch staje sie niesmialy, skryty, jego poczucie wartosci osobistej upada. To jest moje osobiste zdanie i odbior tego zdjecia, jestem swiadoma tego ze nie kazdy tak to widzi. Kadr kompozycyjnie dobrze zlozony, Na moja decyzje o publikacji zawazyly rowniez pozytywne tudzez polpozytywne interpretacje innych urzytkownikow :)